Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do treści

Dostępne skróty klawiszowe:

  • Tab Przejście do następnego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Shift + Tab Przejście do poprzedniego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Enter Wykonanie domyślnej akcji.
  • ALT + 1 Przejście do menu głównego.
  • ALT + 2 Przejście do treści.
  • Ctrl + Alt + + Powiększenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + - Pomniejszenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + 0 Przywrócenie domyślnego rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + C Włączenie/wyłączenie trybu kontrastowego.
  • Ctrl + Alt + H Przejście do strony głównej.
30 kwietnia 2026

Konieczne dodatkowe prace na ulicy Strzemieszyckiej

Drukuj

Wykonane na ostatnim etapie badania wykazały, że wykonawca prac musi jeszcze  wymienić górną warstwę podbudowy na całym naprawianym odcinku ulicy Strzemieszyckiej. Z tego powodu zaplanowane na koniec kwietnia asfaltowanie musiało zostać przesunięte.

Przedstawione wyniki badań dotyczyły nośności, a także zagęszczenia podbudowy. O ile w przypadku nośności uzyskano ponadnormatywną wartości, o tyle zagęszczenia górnej warstwy podbudowały wykazało odstępstwo od normy.

– Po uzgodnieniach z projektantem i geologiem zdecydowaliśmy o konieczności wymiany 15 cm górnej warstwy podbudowy na całym naprawianym odcinku – wyjaśnia Rafał Zwoliński, naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej.

Po wykonaniu zleconych prac, wykonawca powtórnie przeprowadzi badanie zagęszczenia podbudowy. Jeśli wyniki nie będą budzić zastrzeżeń, można będzie zlecić asfaltowanie 300-metrowego odcinka ulicy Strzemieszyckiej.

Prace powinny się zakończyć przed połową maja.

Naprawa ulicy Strzemieszyckiej

Budowa grawitacyjnej kanalizacji deszczowej i sanitarnej na ponad 1,2-kilometrowym odcinku ulic Strzemieszyckiej i Puszkina zakończyła się pod koniec 2022 roku. W ramach wartej ponad 17 mln zł inwestycji wzdłuż drogi układany był także nowy wodociąg, a całość zwieńczyła odbudowa jezdni z nową nawierzchnią i drogą rowerową obok.

W kolejnym roku na odcinku o długości 290 m zaczęły pojawiać się pierwsze uszkodzenia. Jak się ostatecznie okazało, był to efekt nadmiernego osiadania nawierzchni nad kanalizacją sanitarną umieszczoną pod pasem w kierunku centrum. Co istotne, właśnie w tym miejscu, ze względu na kolizję z nieczynnymi rurociągami Huty Katowice, kanalizacja sanitarna została posadowiona najgłębiej, bo aż na głębokości ponad 4 m.

Pierwszy wykonawca prac nie poczuwa się do obowiązku naprawy jezdni zapadniętej na długości 300 m. Dlatego w lipcu 2025 roku w formie zastępczej miasto zleciło te prace firmie Libud. Naprawa finansowana jest m.in. z funduszu gwarancyjnego, który wykonawca  kanalizacji sprzed czterech lat musiał zabezpieczył po zakończeniu inwestycji.

Modyfikacja sposobu naprawy jezdni

Zgodnie z umową, Libud rozpoczął od prac rozbiórkowych konstrukcji jezdni. Następnie zlecił szczegółowe badania geologiczne i geotechniczne zarówno materiałów użytych do budowy konstrukcji jezdni, jak i gruntu użytego do zasypania kanalizacji sanitarnej. Badania były prowadzone co 30 metrów i trwały 6 tygodni.

– Na podstawie wyników badań stwierdzono, że użyty do zasypu kanalizacji grunt rodzimy jest bardzo namoczony, być może na skutek okresowych spływów wód z rejonu Sroczej Góry, zawiera także dużą ilość frakcji pylastych, co uniemożliwia jego prawidłowe ponowne zagęszczenie – wyjaśnia Rafał Zwoliński.

W związku z powyższym projektant musiał zmodyfikować sposób naprawy jezdni i uwzględnić wymianę metrowego zasypu kanalizacji. Z tego powodu konieczny był także aneks do umowy z firmą Libud rozszerzający zakres prac.

Po podpisaniu aneksu w połowie grudniu, Libud wznowił prace. Z powodu opadów deszczu, a następnie śniegu oraz ujemnych temperatur, prace na okres zimowy zostały wstrzymane.

Każdy krok musi być dokumentowany

Wznowione na początku marca prace są niezwykle czasochłonne i nie można ich prowadzić na całej długości 300 m. Dlatego wykonawca wymienia grunt zasypowy na długości 100 m, a następnie zleca badania niezależnemu laboratorium. Dopiero po uzyskaniu odpowiednich wyników zagęszczenia, odtwarza warstwy konstrukcyjne jezdni.

– Ponieważ zamierzamy skierować sprawę do sądu przeciwko pierwszemu wykonawcy prac, to ważne, by badać i dokumentować krok po kroku każdą czynność i każdy etap prac – podkreśla wiceprezydent Damian Rutkowski.

Czytaj więcej

Strona główna

Konkurs na dyrektora III LO im. Władysława Andersa

Rozpoczął się nabór projektów do VII edycji Budżetu Obywatelskiego

Strona główna

Ogłoszenie o naborze do Rady Kobiet

110 lat

Weekend w mieście 8-10 maja