Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do treści
  • Wersja dla niedowidzących Ikona wersja dla niedowidzącychWersja dla niedowidzących
  • Ikona wersja dla niepełnosprawnych Wersja dla niepełnosprawnych
  • Wielkość czcionki
    Zmniejsz rozmiar czcionki
    Zwiększ rozmiar czcionki
  • BIP

Dostępne skróty klawiszowe:

  • Tab Przejście do następnego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Shift + Tab Przejście do poprzedniego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Enter Wykonanie domyślnej akcji.
  • ALT + 1 Przejście do menu głównego.
  • ALT + 2 Przejście do treści.
  • Ctrl + Alt + + Powiększenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + - Pomniejszenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + 0 Przywrócenie domyślnego rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + C Włączenie/wyłączenie trybu kontrastowego.
  • Ctrl + Alt + H Przejście do strony głównej.
31 grudnia 2021

DJ Johnny myli się tylko raz. Znany prezenter z Dąbrowy Górniczej gra już od 40 lat

Drukuj

Karierę rozpoczął w latach 80. XX wieku. Początki nie były łatwe. Praca jako monter konstrukcji stalowych i prowadzenie nocnych imprez to kłopotliwe połączenie. W roboczym ubraniu, brudny i zmęczony przenosił się do kolorowego świata klubów muzycznych, gdzie grał jako prezenter-adept.

– Spanie? Wtedy mówiłem, że w tym wieku się nie śpi. I tak to trwało około półtora roku – wspomina 63-letni Janusz Nowak, mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, znany jako DJ Johnny.

W latach 1984 i 1987 zdobył oficjalne uprawnienia prezentera dyskotek. Egzamin składał się z części teoretycznej i praktycznej, a w komisji zasiadały takie osobowości, jak Janusz Kondratowicz, autor piosenek napisanych dla największych gwiazd polskiej estrady. Zakres pytań teoretycznych był niezwykle szeroki i nie dotyczył tylko muzyki rozrywkowej, ale także poważnej czy jazzowej.

– Dziś nie ma żadnych egzaminów. Każdy, kto ma w kieszeni pendrive’a lub laptopa, tytułuje się didżejem – podsumowuje Nowak.

Szał Disco Torino

Kiedy Janusz Nowak zdał egzamin na prezentera dyskotek, mógł porzucić pracę w Mostostalu Będzin i w pełni skupić się na karierze muzycznej.

– Na początku lat 90. całą Polskę ogarnął szał Disco Torino – seria ponad 200 kaset z dyskoteki na żywo z moim prowadzeniem. Mój głos słyszałem wszędzie. W samochodach, sklepach, barach, dyskotekach, z otwartych okien, na weselach, na plaży. Słuchali tego za naszą wschodnią i południową granicą. Kiedy byłem w Kenii, także słyszałem swój głos. Na plażach, w hotelach. Czechosłowacja, Bułgaria, Turcja, Grecja. Krótko mówiąc: wszędzie, gdzie docierali Polacy. Na każdym przejściu granicznym z samochodów i budki pograniczników rozbrzmiewało Disco Torino – wspomina DJ Johnny.

Fenomen Disco Torino nie tylko otworzył mu drogę do prestiżowych klubów w Polsce, ale także kilka razy pozwolił uniknąć mandatu za szybką jazdę.

Nie tylko brak egzaminu zawodowego w dzisiejszych czasach świadczy o zmianach w pracy didżeja, w przeszłości tytułowanego prezenterem dyskotek. Prawdziwą przepaść można zauważyć w technice. Kiedyś kultowe single winylowe, a dzisiaj pendrive’y. Wtedy najprostszy mikser i gramofon, teraz konsoleta, która jest prawdziwym komputerowym studiem. Teraz wszystkie hity z list przebojów można ściągnąć z internetu, czterdzieści lat temu trzeba było zaplanować prawdziwą wyprawę do Berlina Zachodniego lub podróżować po całej Polsce, do miejscowości, gdzie odbywały się giełdy płytowe. Jedynie w ten sposób można było zdobyć wartościowe materiały do prowadzenia imprez.

– Co kilka tygodni widzieliśmy, siedząc przy Reichstagu przed murem, jak przybywa nowych krzyży zastrzelonych uciekających z NRD. Byliśmy po płyty w Berlinie Zachodnim w dniu, kiedy upadł mur – wspomina Janusz Nowak.

Kolejną różnicą jest wychwytywanie nowych hitów. W tamtych czasach to didżej dyktował to, czego słuchało społeczeństwo, co można było usłyszeć w radio. – Wchodząc do sklepu, przesłuchiwaliśmy nowości i trzeba było mieć dobre ucho, żeby wybrać te, które miały być przebojami. Liczyła się każda marka i na wpadkę nie można sobie było pozwolić. Pomyliłem się tylko raz. I to bardzo. Black Box-Ride on Time. Nie kupiłem, a 2 tygodnie później zasuwałem do Berlina po ten singiel – opowiada Nowak.

Cztery dekady kariery

DJ Johnny to nie tylko dyskoteki i kluby. To także własne programy muzyczne w Radio Katowice oraz w kilku telewizjach, a także konferansjerka na wielkich imprezach plenerowych z udziałem gwiazd muzycznych z całego świata, uroczyste bale i olbrzymie imprezy techno. Serce Janusza Nowaka zostało w legendarnych klubach Bravo i Gwarek w Gliwicach. Wielu naszych czytelników na pewno bawiło się w przeszłości przy muzyce serwowanej przez DJ’a Johnny’ego w dąbrowskich lokalach: Pogoria Residence, Tip-Top, Nemo, Megagin, Amigo, Agora, Cegielnia czy podczas dni miasta.

DJ Johnny w Bravo Gliwice

– Uważam, że moim największym sukcesem jest utrzymywanie się na rynku do dziś. Przetrwałem kilka epok muzycznych, zmieniała się muzyka, nośniki, wyposażenie konsolety, a ja mogę zagrać każdą imprezę – podsumowuje swoją karierę Janusz Nowak.

Adrianna Musiałek

Tekst ukazał się w grudniowym numerze „Przeglądu Dąbrowskiego”

Czytaj więcej

Rekreacja

Koszykarze szykują się do rozgrywek. Sezon rozpoczną pod koniec września

Strona główna

Przedszkole nr 20 po modernizacji wygląda jak nowe

Kultura

II Międzynarodowy Festiwal im. Michała Spisaka już od 6 sierpnia

Wiadomości

Rozpoczynamy budowę drogi do tunelu pod torami w Gołonogu