Dostępne skróty klawiszowe:
RTBS poważnie potraktowało zgłoszone roszczenia i podjęło działania, aby rozliczyć je zgodnie z prawem. Nie możemy jednak wypłacać pieniędzy bez ustalenia, komu i w jakiej wysokości się należą. Odpowiadam za to, aby decyzje finansowe spółki miały oparcie w dokumentach i obowiązujących przepisach.
Sprawa dotyczy trzech firm, które zwróciły się do RTBS o wypłatę wynagrodzenia bezpośrednio przez spółkę. Umowy zawarły z generalnym wykonawcą, z którym pozostają w sporze dotyczącym wzajemnych rozliczeń. Generalny wykonawca zgłosił wobec nich własne roszczenia, związane między innymi z wykonanymi pracami i kosztami poniesionymi podczas realizacji inwestycji.
Samo zgłoszenie tych roszczeń nie oznacza, że uznajemy je za zasadne. Musimy je sprawdzić i przeanalizować dokumenty wszystkich stron. Nie możemy z góry przyjąć, że rację ma któraś z nich.
Dlatego zwróciliśmy się do zainteresowanych firm o wyjaśnienia, przeanalizowaliśmy przekazane dokumenty i rozmawialiśmy bezpośrednio z podwykonawcami. Każdą sprawę rozpatrzyliśmy indywidualnie.
W przypadku firmy DIPP uznane zostało roszczenie o zapłatę wynagrodzenia w wysokości 47 008,62 zł brutto. W odniesieniu do pozostałej żądanej kwoty, czyli 137 055,78 zł brutto, nadal istnieją wątpliwości dotyczące rozliczeń.
Firmy SFG Glass i Thermag Doradztwo Energetyczne wystąpiły odpowiednio o 1 534 810,57 zł brutto i 491 951,43 zł brutto. W tych sprawach również nie udało się dotąd wyjaśnić wszystkich kwestii spornych.
Dlatego też RTBS zabezpieczył środki odpowiadające zgłoszonym roszczeniom i 16 października złożył je do depozytu sądowego. Pozostaną tam do czasu wyjaśnienia sporu i nie zostaną wypłacone ani generalnemu wykonawcy, ani podwykonawcom, dopóki nie będzie podstaw do ich przekazania właściwemu podmiotowi. Jeśli firmy nie dojdą do porozumienia, o tym, komu należą się sporne środki, rozstrzygnie sąd.
To sposób na zabezpieczenie pieniędzy do czasu wyjaśniania sporu i ograniczenie ryzyka, że za te same prace trzeba będzie zapłacić dwa razy.
Rozumiem sytuację firm oczekujących na zapłatę i szanuję ich prawo do dochodzenia swoich roszczeń, ale RTBS nie może ulegać presji medialnej z ich strony. Inwestycja została zakończona i służy mieszkańcom, a mnie jako prezesowi zależy, by pozostałe rozliczenia również zostały doprowadzone do końca zgodnie z prawem i należne pieniądze trafiły do właściwych podmiotów.
Leszek Wenda
Prezes Zarządu
Regionalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Chorzowie