Dostępne skróty klawiszowe:
W październiku do Dąbrowy Górniczej przyjedzie Hanna Rosenbaum-Erlichman, która choć urodziła się w Izraelu, do dziś mówi piękną polszczyzną. Jej ojciec Szlama pochodził z Dąbrowy, a rodzina Rosenbaumów przed wojną mieszkała przy ulicy Sobieskiego i prowadziła fabrykę skór. Zagłada zabrała niemal wszystkich. Ocalały wspomnienia, dokumenty i być może także niezwykła pamiątka.
Na przełomie lat 80. i 90. zeszłego wieku Szymon Śliwka, Dąbrowianin i ocalały z Zagłady, mieszkający później w Toronto, odwiedził miejsce dawnego żydowskiego cmentarza w Mydlicach, przy dzisiejszej ulicy Ludowej. Podszedł wówczas do niego starszy mężczyzna, który znał jidysz i powiedział mu, że przez 25 lat pracował w fabryce Rosenbaumów. Po chwili zniknął, a następnie wrócił z żydowskimi świętymi księgami. Powiedział, że należą do Rosenbaumów i że rodzina poprosiła go, by je przechował w czasie wojny. Szymon chciał je odzyskać. Mężczyzna odmówił, gdyż może oddać je tylko komuś z rodziny Rosenbaumów. Ponieważ sprawy działy się szybko i były dla Szymona bardzo ekscytujące, nie zapytał o jego nazwisko, ani adres.
Dziś Hanna próbuje odnaleźć te księgi. Być może przez lata leżały na strychu, w piwnicy, w szafie. Może ktoś je przejął, komuś przekazał i wciąż czekają na właścicielkę. Dla Hanny nie są to po prostu stare księgi. To być może jeden z ostatnich materialnych śladów jej rodziny w Dąbrowie Górniczej.
Jeśli ktoś pamięta mężczyznę z Mydlic, słyszał o księgach Rosenbaumów albo wie, co się z nimi stało, prosimy o kontakt: Brama Cukermana, tel. 511 016 322, karolina@bramacukermana.com lub Dział Historii Muzeum Miejskiego „Sztygarka”, tel. 32 262 36 95 wew. 104.