Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do treści

Dostępne skróty klawiszowe:

  • Tab Przejście do następnego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Shift + Tab Przejście do poprzedniego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Enter Wykonanie domyślnej akcji.
  • ALT + 1 Przejście do menu głównego.
  • ALT + 2 Przejście do treści.
  • Ctrl + Alt + + Powiększenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + - Pomniejszenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + 0 Przywrócenie domyślnego rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + C Włączenie/wyłączenie trybu kontrastowego.
  • Ctrl + Alt + H Przejście do strony głównej.
26 sierpnia 2026

Jastrząb nie upolował nawet punktu

Drukuj

We wczesne sobotnie popołudnie, 22 sierpnia, w Okradzionowie po raz pierwszy w swojej historii był świadkiem starcia na poziomie ligi okręgowej. Gospodarze obiektu po wielu latach zmagań na poziomie Klasy A, wywalczyli historyczny awans w poprzednim sezonie.

Pierwszymi gośćmi w domu “UKS-u” w trwającej kampanii był Jastrząb Bielszowice. Zespół przyjezdny przybywał do Okradzionowa z nadzieją odkucia się po porażce w poprzedzającej kolejce. Gospodarze natomiast niesieni zwycięstwem w meczu inaugurującym sezon, wyszli na murawę z otwartymi przyłbicami.

Już po pierwszym gwizdku arbitra obie drużyny szybko narzuciły wysokie tempo, a pierwsze minuty meczu przebiegały pod dyktando przyjezdnych, którzy zamknęli Przemszę na własnej połowie. Pierwsze ich próby mijały się jednak z bramką, a gospodarze szukali w ten czas swojej szansy w oczekiwaniu błąd rywala i szybki atak z kontry.

Pierwsza duża szansa przyszła kiedy to obrońca drużyny z Okradzionowa posłał daleką piłkę przez całą długość boiska, a tą zgraną następnie z prawego skrzydła uderzał napastnik.

Strzał został zablokowany, ale akcja ta sprawiła że pobudzona drużyna zaczęła co raz częściej dochodzić do głosu. Pierwsze trafienie padło jeszcze w pierwszej połowie, a jego autorem został Igor Jagusztyn, który sprytnie przerzucił piłkę bramkarzowi za kołnierz. Nie minęło kilka minut nim bramkarz drużyny z Rudy Śląskiej ponownie wyciągał piłkę z siatki. Tym razem jednak mógł odetchnąć z ulgą, ponieważ sędzia liniowy uniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną.

Przemsza nie osiadła na laurach przy jednobramkowym prowadzeniu, jeszcze w pierwszej połowie prowadzenie podwyższył Maciej Wybański, kierując głową piłkę dogrywaną z narożnika do bramki.

Po golu tym na kolejne wydarzenia przyszło czekać nam aż do drugiej połowy, kiedy to po spokojniejszym fragmencie meczu, kibiców na trybunach swoim energicznym zrywem poderwał strzelec pierwszej bramki, akcję zakończoną strzałem zatrzymał jednak bramkarz Jastrzębia. Do groźnych okazji doszli także goście, jednak ich kąśliwe uderzenia zatrzymywał Eryk Niedziela, niejednokrotnie wyciągając się do piłki jak struna. Interwencje te zdefiniowały drugą połowę, która należała do golkiperów. Więcej goli nie padło, a spotkanie zakończyło się zwycięstwem “Trójkolorowych” 2:0.

Zapytany w wywiadzie pomeczowym prezes Janusz Dyszkowski wyraził ogólne zadowolenie z postawy zaprezentowanej w meczu, pomimo utraty kontroli w drugiej jego części. Zwrócił uwagę na godną podziwu, jak na zespół awansujący, dojrzałość i odwagę prezentowaną w grze. Nie patrzy on jednak zbyt daleko w przyszłość i przypomina że celem na tym etapie nadal jest przede wszystkim utrzymanie, a nadchodzący Puchar Śląska będzie okazją do zmierzenia potencjału drużyny.

Istotnym wydarzeniem spotkania był także powrót po długiej i ciężkiej kontuzji Kolumbijczyka Mateo Roa. Nastąpił on jednak w końcowych minutach meczu. Klub zamierza oszczędnie i ostrożnie przywracać swojego obrońcę do gry, woląc uniknąć zbędnego ryzyka płynącego z powagi doznanego urazu i braku rytmu meczowego.

***
Tekst i zdjęcia:
Bartosz Prusek

 

 

 

Czytaj więcej

Strona główna

Ważne inwestycje TAURON Ciepło w Dąbrowie Górniczej

Strona główna

Weekend w mieście 28-30 sierpnia

Wiadomości

Stanowisko Prezesa RTBS

Wiadomości

Weekend w mieście 21-23 sierpnia