Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do treści
  • Wersja dla niedowidzących Ikona wersja dla niedowidzącychWersja dla niedowidzących
  • Ikona wersja dla niepełnosprawnych Wersja dla niepełnosprawnych
  • Wielkość czcionki
    Zmniejsz rozmiar czcionki
    Zwiększ rozmiar czcionki
  • BIP

Dostępne skróty klawiszowe:

  • Tab Przejście do następnego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Shift + Tab Przejście do poprzedniego elementu możliwego do kliknięcia.
  • Enter Wykonanie domyślnej akcji.
  • ALT + 1 Przejście do menu głównego.
  • ALT + 2 Przejście do treści.
  • Ctrl + Alt + + Powiększenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + - Pomniejszenie rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + 0 Przywrócenie domyślnego rozmiaru czcionki.
  • Ctrl + Alt + C Włączenie/wyłączenie trybu kontrastowego.
  • Ctrl + Alt + H Przejście do strony głównej.
5 października 2022

Danusia, która trzyma sztamę z wiatrem

Drukuj

Mówi o sobie, że jest nietypową żeglarką – bo woli, gdy wieje mniej. Ona wtedy wygrywa! Bo jest za lekka na duże podmuchy. Z małym wiatrem trzyma sztamę, odpowiednio dociąża jacht i wygrywa. Trzeba przyznać, że w swojej kategorii wagowej i wiekowej wygrała już wiele.

Właśnie wróciła z Mistrzostw Polski z tytułem mistrzowskim w sprincie w klasie ILCA 6 w kategorii U-17. W czasie tych regat zapisała na swoim koncie cztery wygrane wyścigi. Danusia wpada do baru, w którym się umówiłyśmy na rozmowę, z wielkim uśmiechem na twarzy i ogromną energią. Od razu zaczyna opowiadać, że to będzie trudny tydzień w szkole, bo wróciła w poniedziałek o 4.00 nad ranem z serii morskich wyścigów, a już o godz. 6.00 musiała być gotowa do szkoły. Od poniedziałku do piątku uczy się przecież w trzeciej klasie I LO w Dąbrowie Górniczej, a w każdy weekend zalicza serię treningów bądź regaty.

– Na zakończenie wakacji byłam na Międzynarodowych Regatach w Żywcu, Interpucharze Polsko-Słowacko-Czeskim, potem popędziłam do Gdańska na Mistrzostwa Polski w Sprincie i na Mistrzostwa Polski Klas Nieolimpijskich – opowiada z rumieńcem na twarzy, jedząc wielką porcję obiadu. – Lubię jeść i mogę zjeść naprawdę dużo, ale wciąż jestem za lekka. Ważę 53 kg, a powinnam przynajmniej 60 kg – w ogóle nie mogę przytyć i to mój problem. Próbowałam nawet specjalnych wysokokalorycznych szejków, ale bez skutku. Dlatego w trakcie regat muszę niedowagę nadrabiać sprytem i techniką – z mniejszym balastem jestem szybsza. Mniejsze zanurzenie pomaga, ale tylko przy lekkim wietrze. Tak było w czasie Mistrzostw Polski – natura mi sprzyjała – wygrałam cztery wyścigi. No i teraz nie dość, że mam maraton w szkole, to w tym tygodniu mam maraton „wywiadowy”. Wczoraj całe popołudnie nagrywaliśmy reportaż do „Dzień dobry TVN”, a dziś „Przegląd Dąbrowski”– śmieje się Danusia.

Szybka jak ścigacz Mama Danusi jest czterokrotną Mistrzynią Europy i dwukrotną Wicemistrzynią Świata w Żeglarstwie w klasie Hansa 303 oraz instruktorem żeglarstwa, specjalizującym się w szkoleniach osób niepełnosprawnych. Krótko mówiąc: żeglarstwo płynie w Danusi żyłach. Samodzielnie zaczęła żeglować w wieku 6 lat w Jacht Klubie Pogoria 3. Niemal od razu okazało się, że jest szybka – wygrywała ze wszystkimi rówieśnikami. W rozwoju kariery pomogło jej trzech trenerów: Kuba Niziński, Olek Arian z Sailing- Core i obecny szkoleniowiec Andrzej Ogrodnik z klubu Horn Kraków. Choć wciąż trenuje w Uczniowskim Klubie Sportowym „Silesia – Opty” w Chełmie Śląskim, to nie wyklucza zmian – być może przeniesie się do Krakowa.

Dziś jednak najważniejsza jest szkoła:

– Bardzo chcę dobrze skończyć liceum. Już dawno umówiłam się z mamą, że mogę żeglować, ale pod warunkiem, że mam czerwony pasek. To ważne, bo z żeglarstwa nie można się utrzymać, to tylko hobby. Chcę zdobyć dobry zawód, który pozwoli mi kontynuować moje hobby – dodaje uczennica klasy biochemicznej, absolwentka podstawowej szkoły muzycznej i niezwykle zdyscyplinowana mistrzyni.

– Żeglowanie to nie wyścig o kolejne sukcesy, to czysta przyjemność. Uwielbiam to uczucie, gdy płynę, mam wiatr we włosach, czuję wolność. Nic więcej nie potrzebuję! Nie patrzę daleko w przyszłość, chcę złapać to uczucie wolności, które mam żeglując. Oczywiście, że chcę być lepsza, szybsza i chcę wygrywać, ale nie koncentruję się na tym. Najważniejsze jest tu i teraz! – kończy rozmowę, biegnąc dalej… bo właśnie rozpoczęła kurs na prawo jazdy. – Przepraszam, jestem już spóźniona!

zgn

Artykuł ukazał się we wrześniowym numerze Przeglądu Dąbrowskiego.

Czytaj więcej

Strona główna

Dąbrowski Klaster Energii szansą na energetyczną niezależność

Rekreacja

Liga Mistrzów w hali „Centrum”. Pora podtrzymać zwycięską serię

Rekreacja

Walecznie i do samego końca. MKS zmierzył się z Anwilem

Wiadomości

UFO odholowane na teren CSiR-u