Dostępne skróty klawiszowe:
Doniosły jubileusz szacownej instytucji mógłby być doskonałą okazją, żeby produkować patetyczne laurki i peany. 120 lat to nie byle co, a to już uzasadnia i usprawiedliwia, żeby w takiej chwili wszystko wokół przytłoczyć ciężarem patosu. Jednak jak już się rzekło, na dąbrowską książnicę lepiej spojrzeć po prostu po ludzku. Jest w centrum, jest w dzielnicach, służy starszym i młodszym. Oferuje książki, to oczywiste, ale też promuje kulturę, uczy wrażliwości i pobudza kreatywność. Oblicza i odcienie tego są różne, ale malowane tak, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Początki biblioteki sięgają 1906 r. Jej protoplastą był utworzony w tym właśnie roku oddział Uniwersytetu dla Wszystkich, którego celem było edukowanie i udostępnianie książek. Początkowo biblioteka formowała się m.in. pod okiem Cecylii Kozłowskiej. Na przestrzeni lat księgozbiór znajdował się m.in. przy ul. Szosowej (dzisiejsza Sobieskiego) i w Domu Ludowym przy ul. 3 Maja 14. Zorganizowano czytelnię czasopism, odbywały się bezpłatne prelekcje, a z inicjatywy Leona Nowaka powstała czytelnia dla dzieci.
Wybuch II wojny światowej był wielkim wyzwaniem dla biblioteki. Niemiecki okupant systemowo niszczył wszystko co polskie, więc w 1940 r. zarządzono likwidację książnicy. Wówczas jej pracownicy podjęli ryzyko uratowania księgozbioru, deponując go w tajnych miejscach i przekazując na przechowanie zaufanym osobom. To, co uchroniło się przed pożogą wojenną, stało się zalążkiem powojennej pracy u podstaw.
22 grudnia 1945 roku biblioteka oficjalnie wznowiła działalność, dysponując wówczas 688 tomami. Po roku stan inwentarza przekroczył 3000 woluminów, a w 1955 roku przystąpiono do tworzenia sieci bibliotecznej, aby kontakt ze słowem pisanym umożliwić mieszkańcom odleglejszych części miasta.
1958 r. to kolejna ważna data w bibliotecznej historii. To właśnie wtedy zadomowiła się w nowych wnętrzach Pałacu Kultury Zagłębia. Sukcesywnie rozwijała się i poszerzała zbiory. Wydania kupowano, ale też pozyskiwano od ofiarodawców. Tą właśnie drogą wzbogaciła się o kolekcje rodzin Bocianowskich, Machoniów, Lewickich, Ciuków, a także Leona Nowaka i Edwarda Potępy.
Biblioteka rosła, organizowała spotkania autorskie, prowadziła Klub Literacki, docierała do dzielnic. Po przełomie ustrojowym 1989 r. jej udziałem zaczęły stawać się techniczne nowinki – urządzenia multimedialne i audiowizualne, komputery, później specjalistyczne systemy i bazy danych, a także internet.
Kolejna „rewolucja” ma miejsce w 2006 r. Jest to moment, gdy po gruntownej modernizacji dawnego budynku Urzędu Miejskiego książnica zmienia adres na Kościuszki 25 – charakterystyczny gmach z zieloną, przeszkloną elewacją, w którym z powodzeniem funkcjonuje teraz Biblioteka Główna. Do dziś „obrosła” siecią filii, których w Dąbrowie Górniczej jest 17. Są to miejsca nie tylko udostępniające książki czy prasę, ale także lokalne, mniejsze czy większe centra wydarzeń kulturalnych.
Miejska Biblioteka Publiczna z tak pokaźnym dorobkiem i bagażem doświadczeń wkracza w rok jubileuszowy. Jako że przyzwyczaiła mieszkańców, że za jej sprawą dużo się dzieje, w 2026 r. nikt nie powinien być zawiedziony. Będzie to szczególny czas wypełniony wyjątkowymi wydarzeniami – spotkaniami autorskimi, warsztatami czy konkursami. Nie pozostaje zatem nic innego, jak cierpliwie czekać, kiedy jubilatka zacznie odkrywać karty.
Przemysław Kędzior
Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu Przeglądu Dąbrowskiego