Powiatowy Rzecznik Konsumentów - Danuta Mikoda informuje
"23.000 zł Citroen Xsara 1400 1998, 94.000 km, ABS, 2 x poduszka powietrzna, immobiliser, centralny zamek, elektryczne szyby"
To ogłoszenie zainteresowało konsumenta i postanowił kupić używany samochód. Po telefonicznym skontaktowaniu się z auto - komisem, konsument pojechał na Dolny Śląsk. Po obejrzeniu samochodu i sprawdzeniu jego stanu technicznego u mechanika, konsument kupił samochód za wyżej wymienioną cenę. W czasie transakcji sprzedawca przekonał go, że dobrze by było wystawić fakturę na kwotę 18.000 zł, dzięki czemu zapłaci mniejszy podatek. Transakcja kupna została dokonana w sierpniu 2003 r. W umowie kupna podano standardowe dane techniczne samochodu oraz zaznaczono, że konsumentowi znany jest stan techniczny samochodu.
We wrześniu 2003 r. konsument pojechał na przegląd samochodu i jakież było jego zdziwienie, gdy został poinformowany, że w jego samochodzie nie ma ani ABS, ani poduszek powietrznych, po których zostały tylko zaślepki.
Konsument próbował złożyć reklamację, ale sprzedawca oświadczył, że konsument wiedział o braku ABS i poduszek powietrznych, dlatego za samochód zapłacił 5.000 zł mniej.
Potwierdzeniem tego faktu jest faktura. Konsument w żaden sposób nie mógł udowodnić, że zapłacił 23.000 zł za samochód i że został wprowadzony w błąd przez sprzedawcę.
Opisany przypadek nie jest odosobniony, ponieważ zgłosiło się do mnie już kilku konsumentów oszukanych w taki sam sposób.
Inna kategoria oszukanych konsumentów przy sprzedaży używanych samochodów, to konsumenci przekonani, że kupują samochody w idealnym stanie technicznym, o małym przebiegu kilometrów czy też bezwypadkowe. O tym, jakie samochody kupili, przekonują się dopiero przy pierwszym przeglądzie technicznym.
Następny problem to zaniżanie faktur za zakupione samochody. Bardzo częstym argumentem używanym przez sprzedawców jest fakt, że zapłacimy mniejszy podatek.
Przy zakupie używanego samochodu konsument musi wiedzieć i pamiętać o tym, że:
- w interesie konsumenta jest sprawdzić, przed dokonaniem zakupu używanego auta, stanu technicznego pojazdu. Dobrą metodą jest poddanie takiego samochodu oględzinom rzeczoznawcy. Koszt takiej usługi wynosi około 100 - 200 zł, a pozwala na wyeliminowanie wielu przykrych niespodzianek typu: "przekręcony licznik", "bity samochód", wyeksploatowany silnik, brak elementów, o których nas zapewniano, że są (podany wyżej przykład). Taka ekspertyza pozwoli konsumentowi uzyskać cenę sprzedaży, adekwatną do rzeczywistej wartości samochodu.
W tym miejscu chciałabym wyjaśnić pojęcie "wady" i "wady ukrytej", która bardzo często, utożsamiana jest przez nabywców używanych samochodów z brakiem elementu samochodu lub jego złym stanem technicznym. Nie ma pojęcia wady ukrytej.
Kodeks cywilny rozróżnia się dwa rodzaje wad: fizyczną i prawną.
Wada fizyczna występuje wówczas, gdy:
- zmniejsza wartość rzeczy
- zmniejsza użyteczność rzeczy
- rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego
- rzecz została wydana w stanie niezupełnym
Wada prawna jest wtedy, gdy:
- rzecz nie stanowi własności sprzedawcy, lecz należy do osoby trzeciej (np. sprzedaż skradzionego samochodu).
- rzecz jest obciążona prawem osoby trzeciej (np. sprzedanie samochodu stanowiącego współwłasność, bez zgody współwłaściciela).
Komentując powyższe, należy stwierdzić, że nabywca wie w chwili zawarcia umowy, że kupuje pojazd już eksploatowany, więc samochód ma zmniejszoną i wartość i użyteczność, które są normalnym następstwem jego używania.
Ekwiwalentem wcześniejszego używania samochodu jest niższa cena kupna. Kupno używanego samochodu pociąga zawsze za sobą niebezpieczeństwo, że nie będzie odpowiadał oczekiwaniom nabywcy. Upływ czasu i używanie samochodu, nawet zgodne z jego przeznaczeniem, może mieć wpływ na powstanie różnych wad, przy czym ich stopień może być różny.
Biorąc pod uwagę fakt, że samochód jest rzeczą o wysokim stopniu złożoności, konsument powinien brać pod uwagę możliwość ujawniania się wad w używanym samochodzie. Czas używania samochodu pozwala przyjąć pewien przeciętny stopień zużycia samochodu, ale stopień ten może wykazywać odstępstwa i to w obu kierunkach, ponieważ uzależnione to jest od sposobu eksploatacji przez poprzedniego właściciela. Samochód może okazać się albo bardzo zużyty, w czym tkwi ryzyko konsumenta albo też zużycie jego jest mniejsze od przewidywanego i to jest zysk konsumenta.
- jeżeli kupujemy samochód z dodatkowym wyposażeniem i akcesoriami, konsument powinien żądać wpisania ich do treści umowy. Zapis w umowie będzie dowodem w przypadku ich braku i będzie podstawą konkretnych roszczeń konsumenta w stosunku do sprzedawcy z tytułu wady fizycznej. Będzie dowodem na to, że konsument został wprowadzony w błąd, co z kolei będzie stanowiło podstawę do odstąpienia od umowy i żądania zwrotu pieniędzy od sprzedawcy.
- konsument nie powinien świadomie godzić się na zaniżanie ceny sprzedaży samochodu na fakturze, ponieważ może na tym tylko stracić:
- gdyby doszło do odstąpienia od umowy, odzyska tylko taką kwotę, jaka będzie na fakturze,
- cena podana na fakturze nie ma znaczenia, ponieważ w Urzędzie Skarbowym płaci się podatek według ceny giełdowej samochodu,
- w opisanym wyżej przykładzie sprzedawca twierdził, że konsument wiedział o braku ABS i poduszek powietrznych i dlatego kupił samochód o 5.000 zł taniej.
- konsument nie powinien się godzić na zapis w umowie kupna, że jest mu znany stan techniczny samochodu. Taki zapis jest dopuszczalny, jeżeli konsument rzeczywiście zna stan techniczny samochodu (została dokonana ocena samochodu przez rzeczoznawcę, specjalistę lub jeżeli konsument sam może ocenić stan techniczny samochodu). Złożenie podpisu przez konsumenta pod takim zapisem zupełnie zwalnia sprzedawcę od odpowiedzialności za stan techniczny samochodu.
Dochodzenie roszczeń przy kupnie używanych samochodów jest dość trudne, ponieważ konsumenci nie znający swoich praw, przy zawieraniu umowy nie dbają o swoje interesy. Zazwyczaj dostają do ręki gotowy egzemplarz umowy i podpisują ją bez czytania.
Wiadomo, że w takiej umowie dobrze są zabezpieczone interesy sprzedawcy a nie konsumenta. Konsumenci nie wiedzą, że mogą negocjować treść i warunki umowy. Konsument powinien sobie zdawać sprawę z tego, że to sprzedawcy zależy na transakcji i powinno zależeć na konsumencie, który w każdej chwili może zmienić zamiar kupienia akurat tego samochodu.
Nowe przepisy, obowiązujące od stycznia 2003 r. mają zastosowanie do używanych rzeczy. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego za niezgodność towaru z umową, jeżeli ta niezgodność zostanie stwierdzona przed upływem 2 lat od wydania towaru kupującemu. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić do jednego roku.
Biorąc pod uwagę ten zapis w ustawie o sprzedaży konsumenckiej, sprzedawcy używanych samochodów na pewno będą skracać swoją odpowiedzialność do jednego roku.





