Po dąbrowskim szpitalu pływa pięćdziesiąt kolorowych rybek. Nikt ich stamtąd nie wyrzuca, bo działają kojąco na chore dzieci. Wymalował je artysta Maciej Kot, a projekt udało się zrealizować dzięki wsparciu dąbrowskich wodociągów.
Pediatria Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej znacznie różni się od innych szpitalnych oddziałów. Na ścianach zamiast odpadającego tynku i ciemnej farby, widnieją piękne, kolorowe obrazki przedstawiające wodny świat. Wyszedł on spod pędzla Macieja Kota specjalizującego się w upiększaniu szpitali, których wymalował ponad dziewięćdziesiąt.
Woda mnie inspiruje. Może dlatego, że kojarzy się z życiem, radością, wakacjami - odpowiada artysta zapytany o powody wyboru takiej tematyki.
Malowanie prawie tysiąca metrów kwadratowych ścian zajęło 10 dni i dziesięć nocy. Realizację tak dużego projektu sfinansowało Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Dąbrowie Górniczej. Jak mówi jego prezes Andrzej Malinowski - Spółka zawsze była, jest i będzie otwarta na wszelkie prospołeczne działania. Chętnie wspieramy inicjatywy, które mają bezpośredni wpływ na życie mieszkańców miasta – dodaje prezes.
Do tego, że leczenie w kolorowych wnętrzach przebiega lepiej, nikogo nie trzeba przekonywać.
Lekarze są zgodni, otoczenie ma zasadniczy wpływ na psychikę, a ta z kolei na proces hospitalizacji. Doktor Barbara Kawalec, pediatra z dwudziestoletnim stażem podkreśla, że wodny świat przywrócił chorym dzieciom uśmiech. - Przez wiele lat widywałam na oddziale smutne, zestresowane szpitalem maluchy. Teraz wszyscy czujemy lepszą, niemal domową atmosferę – dodaje pediatra. Zamiast stresu i szpitalnej traumy kolorowe ściany wywołują wśród dzieci poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Dlatego zachwytu nie kryją mali pacjenci i ich rodzice.
Jestem zafascynowana tym, co tu widzę – mówi Anna Dziuk z Dąbrowy. - Syn jest zbyt mały, by cos powiedzieć, ale na pewno bardzo mu sie to podoba. Nigdy nie przypuszczałam, że szpital może tak pięknie wyglądać – dodaje matka chorego, dwumiesięcznego Piotrusia.





