Jest takie miejsce na ziemi, nazywane przez żeglarzy ,,końcem świata", a opłynięcie go jest dla żeglarzy czymś w rodzaju żeglarskiego Mont Everest.
Oczywiście mowa o przylądku Horn w Ameryce Południowej. 9 grudnia o godzinie 9:48 Adam Kozak z Klubu Sportów Wodnych "Hutnik" z siedzibą nad Pogorią I, wraz załogą jachtu ,,Anna F" zobył "szczyt". Dokonał tego niezwykłego wyczynu, okrążając nieprzejednany przylądek od strony zachodniej.
Wraz z jego sukcesem proporzec Klubowy oraz flaga Dąbrowy Górniczej załopotały na zimnych wodach u styku dwóch oceanów.
Ewa Grazda
Do gratulacji żeglarskiej braci przyłącza się również redakcja portalu
życzymy pomyślnych wiatrów w powrocie do macierzystego portu!





