Po obiecującym początku, marny koniec. Tak w skrócie wyglądał dzisiejszy mecz w wykonaniu dąbrowskich siatkarek, w którym uległy Atomowi Sopot 1:3.
- Półtora seta przyzwoitej gry to za mało, by zwyciężyć - te słowa Waldemara Kawki, trenera Tauron MKS, najlepiej oddają obraz dzisiejszego pojedynku.
Premierowa odsłona spotkania nie zwiastował bolesnego finiszu, jaki dąbrowskiemu zespołowi zgotowała ekipa z Wybrzeża. Mecz zaczął się od wyrównanej, dynamicznej gry. Najpierw minimalną przewagę zyskały sopocianki, ale po drugiej przerwie technicznej na czoło zaczęły wysuwać się siatkarki MKS-u. Ich akcje były na tyle skuteczne, że z bezpiecznym dystansem dotarły do końca pierwszej partii.
- Początek był bardzo dziwny, punkty zdobywałyśmy seriami, raz my, raz Dąbrowa. W następnych setach ustawiłyśmy grę. Poprawiłyśmy zagrywkę, atak i obronę - oceniała po meczu Izabela Bełcik, kapitan Atom Trefl Sopot.
- Nie ukrywam, że obawiałem się tego meczu. Wiedziałem, że będziemy grać na „gorącym" terenie, a spotkanie może być dla nas przygodą, ale w sensie negatywnym. Zagraliśmy jednak agresywnie. Choć w pierwszym i drugim secie nie wszystko szło po naszej myśli, to później poprawiliśmy zagrywkę, co zrobiło sporą różnicę - stwierdził Alessandro Chiappini, trener Atom Trefl Sopot.
W drugiej partii dąbrowianki nie odstawały od rywalek. Dotrzymywały im kroku i wówczas nie zanosiło się na to, że w późniejszych odsłonach zostaną rozłożone na łopatki.
- W trzecim i czwartym secie Atom zaprezentował bardzo trudną zagrywkę. Nie udźwignęliśmy przyjęcia, nie mogliśmy sforsować bloku i umieścić piłki w polu - mówił Waldemar Kawka.
Ataki Atomu wprowadzały zamieszanie i dekoncentrację w szeregi Taurona, które konsekwentnie wykorzystywane przez przyjezdne nieuchronnie prowadziły je do zwycięstwa. Napór sopockiej ekipy i liczne błędy MKS-u sprawiły, że punktowy dorobek gospodyń był nad wyraz skromny.
- Atom pokazał, jak należy fajnie grać. Wstyd mi za naszą postawę. Zawiodłyśmy w zagrywce, a równą walkę prowadziłyśmy tylko na początku spotkania. Dziewczyny nas „pogoniły" - podsumowała Joanna Szczurek, kapitan Tauron MKS.
Tytuł MVP otrzymała Neriman Ozsoy. Wygrana z MKS-em pozwoliła Atomowi wspiąć się na fotel lidera. Tauron po ośmiu meczach zajmuje siódme miejsce. W następnej kolejce zmierzy się na wyjeździe z AZS-em Białystok.
8. kolejka PlusLigi Kobiet
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Atom Trefl Sopot 1:3 (25:21, 20:25, 13:25, 10:25 )
Tauron MKS - Muhlsteinova, Lis, Plchotova, Kurnikowska, Szczurek, Żebrowska, Strasz (libero), Pura, Ikić, Haładyn, Liniarska.
Atom Trefl - Bełcik, Hernandez, Maculewicz, Sieczka, Ozsoy, Boz, Maj (libero), Nuszel, M. Śliwa, I. Śliwa.







