W środę siatkarki Tauron MKS rozegrają rewanżowe spotkanie 1/8 finału Pucharu CEV. Po zwycięstwie w pierwszym meczu są blisko awansu do dalszej fazy rozgrywek.
Zeszłotygodniowy pojedynek z zespołem Tomis Constanta zakończył się pomyślnie dla dąbrowianek. Jednak droga do wygranej była kręta i wyboista, a rozstrzygnięcie zapadło dopiero w tie breaku. Tym razem powinno być nieco łatwiej.
- Wiemy już zdecydowanie więcej o tej drużynie i dlatego liczymy na to, że u siebie zagramy lepiej niż w Konstancie - mówiła dla serwisu mks.dabrowa.pl Małgorzata Lis, środkowa Tauron MKS.
„Rozpoznanie bojem" dokonane w Rumunii będzie pomocne, ale to niewystarczająca recepta na zwycięstwo. Tomis jest doświadczonym zespołem, aktualnie wiodący prym w rumuńskiej ekstraklasie. Dlatego w środę zapewne wysoko wywinduje poprzeczkę i MKS będzie musiał włożyć sporo pracy, by sprostać takim warunkom.
- Jeśli wyjdziemy na parkiet z agresywnym nastawieniem, nie tak jak w Konstancie i wyeliminujemy błędy własne, zwycięstwo powinno być po naszej stronie. Czeka nas trudny rewanż z niełatwym przeciwnikiem, bo Rumunki bardzo dobrze spisują się w obronie - podkreśla Matea Ikić, przyjmująca dąbrowskiej drużyny.
Pucharowy mecz będzie kolejnym sprawdzianem sił i wytrzymałości dla podopiecznych Waldemara Kawki. Ostatnie tygodnie są dla nich bardzo intensywne, mecze ligowe przeplatają występami na europejskich boiskach. Jak na razie nieźle radzą sobie z zagęszczonym harmonogramem spotkań i odnotowują zwycięstwa. Niesione wygranymi powinny zatem dołożyć kolejny sukces. Start siatkarskiego widowiska w środę o godz. 19.
Mecz rewanżowy 1/8 finału Pucharu CEV
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Tomis Constanta
12 stycznia, środa, godz. 19
hala „Centrum"
Bilety: normalny - 20 zł, ulgowy - 14 zł
Zobacz relację z pierwszego spotkania.





