Siatkarki Tauron MKS zmierzą się dziś z Muszynianką Muszyna. Spotkanie da odpowiedź, czy dąbrowianki utrzymają się na fali zwycięstw i obronią pozycję lidera.
Zespół z Dąbrowy wygrał dotychczasowe wszystkie trzy spotkania. Z ośmioma punktami przoduje w lidze. Sukces bez wątpienia cieszy i działa na wyobraźnię wielu fanów siatkówki. Jednak jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by wyciągać daleko idące wnioski i popadać w euforię.
- Pierwsze miejsce na początku sezonu niewiele znaczy. Przed nami jeszcze wiele spotkań, w tabeli będą przetasowania – studzi emocje Waldemar Kawka, trener Tauron MKS.
- Chciałybyśmy z najwyższej pozycji przystąpić do fazy play off. To byłoby dopiero wielkie osiągnięcie. Mamy świadomość, że przed nami zostało bardzo wiele pracy, która zweryfikuje nasze miejsce – tłumaczy Magdalena Śliwa, rozgrywająca dąbrowskiej drużyny.
Trener podkreśla, że na starcie rozgrywek sprzymierzeńcem MKS-u jest geograficzne położenie rywali, z którymi mierzy się drużyna. Odległość z Dąbrowy do Mielca, z którym MKS grał w zeszły weekend, oraz do sobotniego rywala, to nieco ponad 200 km.
- Nie tracimy czasu i siły w trakcie długich podróży. Mamy możliwość spokojnego treningu i przygotowania się do spotkań – wyjaśnia Waldemar Kawka.
Wkrótce przekonamy się, czy te atuty uda się wykorzystać w starciu z mistrzyniami Polski. Konfrontacja, w której naprzeciw siebie staną zespoły ze sporymi aspiracjami, dostarczy zapewne sporo emocji. Relację live z Muszyny będzie można śledzić na stronie mks.dabrowa.pl.





