To dla dąbrowskich triathlonistów miały być w założeniu "zawody triathlonowe roku". I tak też się stało. W stawce ponad 1400 zawodników dąbrowianie zaprezentowali się bardzo dobrze.
Ponad 1400 sportowców rywalizowało 21 i 22 sierpnia w berlińskich zawodach BERLINMAN 2010, które były równocześnie "Mistrzostwami Berlina w triathlonie".
W ramach imprezy starty odbyły się na dwóch dystansach: sprint oraz główny start na - 2.2 km. pływania , 90 km. rower, 20 km. bieg. Upalna pogoda i wspaniała oprawa zawodów, zgromadziły wielu głośno dopingujących kibiców. Triathlon w Niemczech jest jedną z najbardziej popularnych dyscyplin indywidualnych, uprawianych przez tysiące ludzi. Dlatego nasi zawodnicy mogli zobaczyć i pomarzyć "o kosmicznych rowerach", na jakich jeżdżą czołowi zawodnicy niemieccy (koszt takiego rowerowego "bolidu" to w przeliczeniu około 40 tyś. PLN).
Mimo przewagi sprzętowej (wspomniane już rowery czy pianki do pływania) nie było widać tej różnicy w wynikach. Janusz Kornes w grupie około 800 zawodników wyszedł z wody na 35 miejscu i po 90 km. jazdy rowerem oraz 20 km. biegu, zajął 56 miejsce w generalnej klasyfikacji i 18 w swojej grupie wiekowej. Bardzo zadowolony ze startu nył również Tomek Hajewski, który zajął 10 miejsce w swojej grupie, co przy tak znakomitej stawce jest wielkim sukcesem tego ciągle robiącego postępy zawodnika. Jurek Sufranowicz "zrobił swoje" i mimo że uzyskał czas gorszy o ponad 30 minut od swojego rekordu życiowego, i tak był bardzo szczęśliwy, że ukończył zawody... na I miejscu, biegnąc z kontuzją nogi. Wystarczyło to na pokonanie rywali w jego grupie, a było to już 4 zwycięstwo w tym roku.
Wspaniałe zawody, wspaniali zawodnicy, wspaniali kibice... to wszystko sprawiło, że były to naprawdę ZAWODY ROKU 2010 dla naszych zawodników.
Dariusz Nowak




