Po zakończeniu sezonu, skompletowaniu składu i w trakcie zasłużonego urlopu klubowa telewizja mksdabrowa.tv przeprowadziła obszerny wywiad z Prezesem ENION Energia MKS Dąbrowa Górnicza - Robertem Karlikiem.
W krótkim wywiadzie prezes podsumowuje ostatni sezon, mówi m.in. o odejściach czołowych zawodniczek i przygotowaniach do nowego sezonu.
Zapraszamy do obejrzenia wywiadu mksdabrowa.tv
*****
mksdabrowa.tv: Czy po zakończonym sezonie pozostał jakiś niedosyt, że ten mecz z Muszynianką można było wygrać? Może zabrakło wtedy jednej piłki?
Robert Karlik: Nie dyskutowałbym o tym. Zagraliśmy właściwie lepiej niż planowaliśmy, natomiast to jest tylko sport i ta jedna piłka decydowała już o wielu rzeczach. Myślę, że zajęte miejsce przez siatkarki idealnie odzwierciedla naszą siłę w tym poprzednim sezonie
Większym sukcesem dla Pana było to trzecie miejsce czy wcześniejszy awans do PlusLigi?
RK: PlusLiga Kobiet to była walka przez dwa sezony i w konsekwencji udało nam się awansować, natomiast myślę, że to jest historyczne miejsce jakiejkolwiek drużyny w grach zespołowych w Dąbrowie Górniczej. Trzeba podkreślić fakt, że po raz pierwszy w historii tego miasta mamy medal Mistrzostw Polski w grach zespołowych. To jest ogromne osiągnięcie.
Z drużyny odeszły czołowe zawodniczki Sieczka, Gajgał, Śliwa. Czy chciał Pan zatrzymać te siatkarki?
RK: Rzeczywiście nastąpiła dość duża rotacja w tym sezonie. (…) Każda zawodniczka kieruje się własnymi interesami. Ewelina Sieczka odeszła, bo chciała odejść, chce spróbować sił na innych parkietach. Myśmy jej nie utrudniali takiego wyboru. Kasia Gajgał – wiadomo było już wcześniej, że Muszynianka chce ją pozyskać do swojej drużyny. My nie byliśmy w stanie zabezpieczyć jej takich dochodów, jakie proponuje Muszyna i w związku z powyższym odeszła. Tak naprawdę, każdą zawodniczkę można byłoby z osobna rozpatrywać. Tak się skończyło jak się skończyło. Myślę, że to, w jaki sposób poradziliśmy sobie z uzupełnieniem składu jest bardzo dobrym prognostykiem.
Chciałbym zapytać jednak jeszcze o Magdalenę Śliwę. Czy chcieliście żeby została?
RK: To jest bardzo skomplikowana sprawa. To jest jedna z najlepszych rozgrywających w Polsce. Nie ma co ukrywać, że większość meczy, które rozgrywała w naszej drużynie w ostatnim sezonie była po prostu świetna. Tak się ułożyło, że nasze drogi się rozeszły. Mam nadzieję, że Magda pokaże jeszcze, na co ją stać grając w innej drużynie.
Odeszły czołowe zawodniczki. Jak Pan myśli, kto teraz będzie twarzą tej drużyny, kto będzie przyciągał ludzi na trybuny?
RK: Myślę, że przede wszystkim zawodniczki zagraniczne. One mogą być takim ciekawym zjawiskiem w naszej drużynie, mam tutaj na myśli chorwatkę Ikić, która jest bardzo medialną osobą. Znane również z polskich parkietów Plchotova czy Muhlsteinova to też marki same w sobie. Myślę jednak też, że na trybuny ludzi przyciągać będą zwłaszcza wyniki sportowe naszej drużyny. Wydaję mi się, że w ubiegłym sezonie ukształtował się lider w drużynie. Mam tutaj na myśli Asię Szczurek, która oprócz tego, że właściwie była naszą najlepszą zawodniczką to stała się właśnie takim liderem drużyny...
mksdabrowa.tv/Grzegorz Bargieła



